HERMENEUTYCZNE KOŁO (gr. hermeneutikos, od: hermeneia - wyjaśnianie, tłumaczenie) - popularna, a zarazem najbardziej problematyczna kategoria nowożytnej i współczesnej humanistyki, która ma zdawać sprawę z "kolistego" sposobu dochodzenia do rozumienia wszelkich tworów kulturowych (zwł. językowych) w warunkach uwikłania w czasowość (historyczność) zarówno tekstów (szerzej: wszelkich artefaktów), jak i podmiotów dokonujących interpretacji.

K. h. stanowi o dynamice rozumienia. Zasadniczym momentem rozumienia jest "kolisty" ruch myśli, antycypujący w ujęciu części sens całości, a w strukturalnej jedności całości antycypujący sens poszczególnych części. "W taki właśnie sposób - zawsze od całości do części i z powrotem do całości - przebiega ruch naszego rozumienia. Jego zadanie polega na rozszerzaniu na kolejne koncentryczne kręgi jedności rozumianego sensu. Zestrojenie wszystkich szczegółów w całość jest w każdym przypadku probierzem trafności rozumienia. Brak takiego zestroju równa się niepowodzeniu próby zrozumienia" (H.-G. Gadamer, Koło jako struktura rozumienia, w: Wokół rozumienia. Studia i szkice z hermeneutyki, 227).

"Kolistość" rozumienia i interpretacji jest metaforą sensotwórczej aktywności podmiotu, metaforą, która opisuje sposób, w jaki wrażliwość na sens jest kształtowana w uczasowionej korelacji podmiotu i tego, do czego się on odnosi. Pojęcie k. h. wyrasta z nowożytnej świadomości kontrastu między faktyczną zmiennością kultury, postępującym rozrostem i fragmentaryzacją jej zasobów a trwaniem sposobów i norm jej percypowania oraz uczestniczenia w niej, a także ze świadomości kontrastu między zdolnością uczestników kultury do utworzenia spójnego jej modelu a możliwościami twórczego w niej uczestniczenia. Pojęcie k. h. problematyzuje zagadnienie nieciągłości, heterogeniczności, a także powtórzenia i koherencji w procesie przekazu kulturowego.

Pojęcie k. h. jest tworem myśli pokantowskiej, jednak jego historia sięga XVII w.: Clavis scripturae sacrae (1667), autorstwa teologa M. Flaciusa Illyrycusa, zawiera ideę, będącą sednem pojęcia - całość sensu (Pisma Świętego) nie może wykraczać poza sensy poszczególnych części, a sens części musi być odczytywany w kontekście całości. Za twórcę pojęcia "koło hermeneutyczne" należy uznać niem. teologa, filologa i filozofa F. D. E. Schleiermachera. W wygłoszonym w 1829 odczycie pt. Uber den Begriff der Hermeneutik, mit Bezug auf F. A. Wolfs Andeutungen und Asts Lehrbuch, Schleiermacher zainaugurował projekt "hermeneutyki ogólnej", jako poszukiwanie uzasadnień dla sztuki (techniki) interpretacji oraz zasad rozumienia. W miejsce filologiczno-teologicznej wykładni tekstu, jako modelową dla rozumienia tekstu umieścił sytuację komunikacji. Pochodzenie, autorytet tekstu, jego miejsce w hierarchii komentarzy w hermeneutyce ogólnej tracą rangę "kierunkowskazów" dla jego wykładni. Ich miejsce zastępuje k. h., które ma charakter formalny i odzwierciedla strukturę oraz dynamikę rozumienia wg zasady, że całość (tekstu) należy pojmować na podstawie szczegółów, a szczegół na podstawie całości. Kolisty ruch interpretacji i rozumienia objaśnia za pomocą dwóch przeciwstawnych, a zarazem dopełniających się par opozycji: rozumienia gramatycznego i psychologicznego oraz rozumienia dywinacyjnego i porównawczego. Pierwsza opozycja zakłada kontrast między ogólnym i obiektywnym charakterem rozumienia tekstu w kontekście jego charakterystyk językowych i czysto tekstualnych a rozumieniem tekstu jako wytworu autora, jako "jego swoistej osobowości w postaci języka i całości jego stosunków" (F. D. Schleiermacher, Hermeneutik und Kritik). Druga opozycja zakłada kontrast między rozumieniem dywinacyjnym, w którym pojawia się pierwsza wykładnia tekstu, intuicyjna i partykularna, lecz antycypująca sens całości, a rozumieniem porównawczym, które z kolei antycypuje jednostkowy sens konkretnego tekstu przez odwołanie się do porządku wszystkich tekstów, mogących stanowić jego kontekst. Rozumienie doskonałe jest zatem tożsame z osiągnięciem stanu równowagi w napięciach między cząstkowymi jego typami, między obiektywną a subiektywną stroną rozumienia, jest zarazem intelektualną syntezą całości powiązań, w jakie wchodzi tekst w swych uwikłaniach podmiotowych i intertekstualnych. Kolistość rozumienia tłumaczy zatem dynamika wewnątrz jego struktury i typologii: momenty powszechne i indywidualne, zarówno tekstu, jak i charakterów samych aktów domniemywania sensu, konkurują ze sobą, dopełniają się i krzyżują, nadając rozumieniu charakter niekończącego się procesu osiągania pełni sensu.

Pojęcie "koło hermeneutyczne" zostało przyswojone czy wręcz zaanektowane przez filozofię pokartezjańską XX w. w kontekście teoretycznym odmiennym od tego, w jakim powstało. W ujęciu XX-wiecznych promotorów idei k. h., M. Heideggera i Gadamera, stało się pojęciem krytycznym i polemicznym wobec koncepcji filozoficznych skrajnie racjonalistycznych, zwł. wobec fenomenologii E. Husserla. Jest ono (zwł. dla Gadamera) także wyrazem potrzeby przezwyciężenia relatywizmu teoriopoznawczego (psychologizmu i historyzmu) w humanistycznie zorientowanych dociekaniach filozoficznych.

Doniosłość pojęcia k. h. w sporze Heideggera i Gadamera z fenomenologią Husserla polega na tym, że kategorie zasadnicze dla całości systemu Husserla ("epoche", "punkt wyjścia poznania", "bezzałożeniowość", "podmiot transcendentalny") muszą ulec zakwestionowaniu, gdy zaakceptujemy "kolistość" ujawniania się sensu. Kolistość ta wskazuje bowiem (za Kantem, a przeciw Kartezjuszowi) na skończony charakter rozumu ludzkiego (Vernunft) ulokowanego w "przestrzeni" procesu dziejowego, nie zaś (jak chciał Husserl) w ramach kontekstów, w których podmiot może sprostać idei poznania absolutnego. Co więcej, Heideggera rozumienie idei k. h. radykalizuje i uniwersalizuje jej sens. Heideggerowski "zwrot ontologiczny" w hermeneutyce prowadzi bowiem do przeniesienia znaczenia pojęcia z problematyki metodologicznej i epistemologicznej nauk humanistycznych (Dilthey) na grunt tzw. hermeneutyki faktyczności (hermeneutyki Dasein), w której rozumieniu nadaje się sens ontologiczny: "Dostrzeganie jednakże w tym kole vitiosum i wypatrywanie drogi uniknięcia go lub choćby tylko »odczuwanie« go jako nieuniknionej niedoskonałości oznacza kompletne niezrozumienie rozumienia. Nie chodzi tu o podporządkowanie rozumienia i wykładni określonemu ideałowi poznania, będącemu w sobie tylko pewną odmianą rozumienia, która zaplątała się w zasadnym zadaniu ujęcia tego, co obecne, w jego istotowej niezrozumiałości. [...] Decydujące jest nie tyle wydobycie się z owego koła, ile odpowiednie weń wejście. To koło rozumienia nie jest kręgiem, po którym porusza się dowolnego rodzaju poznanie, lecz stanowi wyraz egzystencjalnej prestruktury samego jestestwa. [...] »Koło« w rozumieniu należy do struktury sensu, ten zaś fenomen zakorzeniony jest w egzystencjalnym ukonstytuowaniu jestestwa, w wykładającym rozumieniu. Byt, któremu jako byciu-w-świecie chodzi o samo jego bycie, ma ontologiczną strukturę koła" (M. Heidegger, Bycie i czas).

Gadamer przejmuje z ustaleń Heideggera m.in. tę zasadniczą ideę, że jedynie kolistość otwiera rozumienie na historię, na "dzianie się", i wprowadza filozofię w problematykę "doświadczenie hermeneutyczne". Z uniwersalizacją i ontologizacją sensu pojęcia rozumienia, u Heideggera przyjętych na podłożu jego hermeneutyki faktyczności, k. h. pozwala uznać, iż "presupozycja pełni" sensu rozwija się jedynie w kolistym ruchu wykładni. Zróżnicowane wymiary uczasowienia kultury: zmiana i trwanie, powtórzenie sensu w jego przekazie, ciągłość tradycji, są aspektami kolistego ruchu rozumienia, które w dialogu z dziedzictwem kulturowym, w dialektyce obcości i zażyłości z nim, pozwalają zachować przynależność człowieka do tradycji. Dzięki k. h. dystans czasowy do dokonań kulturowych przeszłości przestaje być przeszkodą w rozumieniu, przeciwnie - to właśnie dzięki kolistej naturze rozumienia dystans ów staje się produktywny w sens.

U podstaw pojęcia "koło hermeneutyczne", pojęcia wyjaśniającego naturę ludzkiego poznania, leżą sformułowane przez Kartezjusza argumenty fundujące tzw. sceptycyzm metodyczny (zmysły z istoty zawodzą; brak jasnego, ogólnego kryterium prawdy; możliwość złudzenia powszechnego) oraz I. Kanta teoria nauki, suponująca aktywny udział podmiotu w tworzeniu (konstytucji) przedmiotu (bytu dla nas). Oba wątki myślowe godzą w skrajny racjonalizm i jego ontologię (w tzw. statyzm ontologiczny), a przesuwają myśl filozoficzną pokartezjańską ku irracjonalizmowi i ontologii mobilistycznej (horyzontalnej), która absolutyzuje historię jako pole - mówiąc językiem Heideggera - "istoczenia się Bycia". Historycyzm głosi, że Byt (w sobie) jest niepoznawalny, a poznawczo ujmujemy - rozumem - jedynie jego przejawy, historyczne artykulacje, składające się na całość jego Idei. Inaczej mówiąc, Byt to jego (aktualne) interpretacje i interpretacje interpretacji.

Stanowiska tego nie da się utrzymać, ponieważ głoszona przez nie teza teoriopoznawcza o "kolistości" poznania nie stosuje się do niego samego. Teza ta jest sformułowana na gruncie dogmatyzmu i absolutyzmu teoriopoznawczego, czyli z perspektywy odrzucanego przez hermeneutykę tzw. boskiego oka (podmiotu transcendentalnego).

Paweł Bytniewski

<--Powrót do haseł