HEDONIZM (gr. hedone - przyjemność, rozkosz) - postawa, styl życia; pogląd upatrujący w doznawaniu przyjemności i unikaniu przykrości najwyższe dobro, źródło prawdziwego szczęścia, do którego powinny zmierzać wszystkie czyny człowieka; h. skrajny za takie dobro uznaje indywidualne, aktualne, chwilowe doznawanie przyjemności cielesnych, zmysłowych (Arystyp z Cyreny); h. umiarkowany podkreśla wyższość przyjemności duchowych nad cielesnymi i proponuje pewną sztukę życia przyjemnego (Epikur).

H. skrajny sformułowany został przez Arystypa z Cyreny (ucznia Sokratesa), a rozwijany przez założoną przez niego szkołę cyrenaików. Arystyp odwrócił tezę swego mistrza stwierdzającą, że dobro może być też przyjemne, i stanął na stanowisku, że tylko przyjemność jest dobrem. Przyjemności dla niej samej szukamy instynktownie. Kiedy ją znajdziemy, nie potrzebujemy już niczego więcej. Przyjemność, w kontekście przyjętego przez cyrenaików fenomenalizmu, sensualizmu i sceptycyzmu, to zmysłowe, chwilowe doznanie, którym się rozkoszujemy. Ponieważ nie wiemy i nie poznamy, czym jest szczęście, nie wiemy też, jakich przyjemności doznamy w przyszłości, nie wiemy również jakie są przedmioty powodujące doznania poznawcze i emocjonalne (sceptycyzm), więc za jedyne dobro możemy uznać chwilowe doznania przyjemności (fenomenalizm), które są nam bezpośrednio dane, są niepodważalne, zawsze pewne i prawdziwe.

Wg cyrenaików doznania przyjemne i przykre wywoływane są przez różnego rodzaju ruchy zachodzące w naszym ciele i duszy. Źródłem przyjemności jest ruch gładki, łagodny; źródłem przykrości (bólu) - ruch szorstki, gwałtowny. Stan bezruchu nie wywołuje doznań, jest więc neutralny. W związku z tym cyrenaicy twierdzili - inaczej niż Epikur - że osiągnięcie stanu zaspokojenia, pewnej homeostatycznej równowagi, w której nie odczuwamy bólu i nie dążymy do dalszej przyjemności, nie jest czymś dobrym, lecz neutralnym. Przyjemności nie różnią się jakościowo - nie ma przyjemności niższych i wyższych (monizm hedonistyczny), lecz różnią się pod wglądem intensywności wywoływanego doznania. W tym kontekście przyjemności cielesne są ważniejsze niż umysłowe. W porównaniu z umysłowymi są one bardziej żywotne, wyraźne i intensywne.

Przyjemności te są indywidualne, niejako prywatne, nie można ich przekazać innym. To one stają się celem życia człowieka. Celem tym nie jest maksymalizacja przyjemności w ogóle (jak później będzie głosił utylitaryzm), czy też przyjemności innych ludzki, lecz przeżywanie przyjemności własnych. Wg tak pojętego indywidualnego, egoistycznego h., wszystkie inne rzeczy o tyle mogą mieć wartość, o ile mogą być środkami prowadzącymi do moich przyjemności. Wszelkie działania, również drastycznie sprzeczne z obowiązująca moralnością, burzące obyczaje, są usprawiedliwione, jeśli dostarczą mi przyjemności.

Wg cyrenaików nie należy troszczyć się o przyszłe przyjemności, o swoją przyszłość i o konsekwencje swoich czynów. Troska o wydumaną przyszłość odrywałaby nas od teraźniejszych przyjemności i zmuszałaby do wyrzeczeń, do czynów nieprzyjemnych. Nie ma sensu sięgać po przyszłą, niepewną przyjemność, i zastępować nią przyjemności teraźniejszej, pewnej, osiągalnej. W związku z odrzuceniem troski o przyszłość, o przyszłe szczęście, cyrenaicy generalnie odrzucali, charakterystyczny dla etyki starożytnych, teleologiczny wymiar ludzkich czynów. Negowali cel ostateczny na rzecz doraźnych, zmiennych celów - chwilowych doznań przyjemności.

Późniejsi cyrenaicy akcentowali raczej unikanie przykrości, niż poszukiwanie przyjemności. Negowali możliwość przyjaźni i możliwość osiągnięcia szczęścia (h. pesymistyczny Hegezjasza), bądź opowiadali się za możliwością przyjaźni i podkreślali większą rolę przyjemności duchowych (Annikeris).

H. w ujęciu Epikura, wobec dość pospolitego h. cyrenaików, odwoływał się do rozsądku i do cnoty, i chciał być sztuką życia przyjemnego. Jego zdaniem, przyczyną cierpień ludzkich jest lęk przed bogami i śmiercią, oraz nieumiarkowane pożądania. Człowiek może jednak odróżnić pożądania naturalne od urojonych, a wśród tych pierwszych - pożądania konieczne od niekoniecznych. To właśnie rozum w swej roztropności powinien dokonywać selekcji naszych pragnień i sposobów ich zaspokajania. Powinien ostrzegać, aby przez chwilową przyjemność nie spowodować długotrwałej przykrości i bólu, powinien torować drogę do życia trwale przyjemnego.

W odróżnieniu od cyrenaików Epikur twierdził, że przyjemnością jest nie tylko pobudzenie i doznanie zmysłowe, ale również stan po zaspokojeniu pożądania. Ten statyczny stan, w którym zaspokoiliśmy nasze naturalne pragnienia, i nic już nie pragniemy, jest najlepszą przyjemnością. Jest nią brak pragnień i brak bólu. Tym, co niszczy nasze szczęście, jest nieuzasadniona troska i lęk o przyszłość. Podchodząc do przyszłości z ufnością, a nie z lękiem, możemy lepiej zaspokajać swoje pragnienia i żyć w pokoju. Zarówno stan harmonii - ataraksji, osiągany przez rozumne i cnotliwe życie, oraz stan aponii, uwalniający nas od nieuzasadnionych lęków, stanowią sztukę życia trwale przyjemnego.

Tadeusz Biesaga

<--Powrót do haseł