EUDAJMONIZM (gr. eudaimonia - prawdziwe, pełne szczęście; pomyślność; dobrobyt, zamożność, bogactwo) - teoria eudajmonii (szczęścia); pogląd etyczny, wg którego szczęście jest ostatecznym celem i najwyższym dobrem człowieka; stanowisko etyczne, wg którego czyn jest moralnie powinny ze względu na osiągnięcie szczęścia przez działający podmiot.

Zagadnienie e. związane jest z filozoficzną refleksją nad moralnością (etyką). Przedmiotem etyki w starożytności i średniowieczu jest ludzkie postępowanie (praxis), które prowadzi człowieka do osiągnięcia ostatecznego celu (najwyższego dobra), którym jest szczęście obiektywne. Tak rozumiana etyka określana jest mianem filozofii praktycznej; ma ona na celu wyjaśnienie moralności (ludzkiej praxis) i pokazanie drogi do osiągnięcia szczęścia (najwyższego dobra).

Przedmiotem etyki nowożytnej i współczesnej jest zasadniczo dziedzina powinności moralnej ludzkiego działania i aksjologiczny wymiar czynu, dlatego etyka tego rodzaju jest przede wszystkim nauką normatywną, mającą na celu określenie normy moralności.

EUDAJMONIZM W ETYCE STAROŻYTNEJ I ŚREDNIOWIECZNEJ. W starożytnej i średniowiecznej etyce dobro jako cel ludzkiego postępowania wysuwa się na plan pierwszy. Dobro jest tym czynnikiem, który wyzwala wszelkie dążenia (appetitus), a tym samym stanowi, jako cel, istotny element struktury ludzkiego czynu. Dobro najwyższe, którym jest szczęście, stanowi ostateczny cel działającego podmiotu i nadaje najgłębszy sens ludzkiej moralności. Z tego względu etyka, wyjaśniając moralność, analizuje najpierw dobro jako cel ludzkiego postępowania, którym ostatecznie jest szczęście. Z tej racji taką etykę często nazywa się eudajmonistyczną. E. jawi się tu jako teoria szczęścia, która stanowi element całej teorii moralności (etyki), tak jak szczęście stanowi element całej ludzkiej rzeczywistości, jaką jest moralność. Ze względu na różne rozumienie szczęścia, istnieją odmienne postaci e. Rozumienie szczęścia i jego roli w strukturze moralności uzależnione jest od rozumienia podmiotu moralności (człowieka) i od przyjętych założeń filozoficznych.

Demokryt pojmował szczęście jako zadowolenie z życia, osiągane przez rozumny umiar, który wprowadza do duszy harmonię i spokój (ataraksia), niezależnie od warunków zewnętrznych oraz od wewnętrznych predyspozycji człowieka (e. ataraktyczny).

Dla Sokratesa istotą człowieka jest dusza, którą stanowi rozumny i świadomy siebie podmiot, dlatego celem życia człowieka jest doskonalenie własnej duszy poprzez cnotę (arete). Ponieważ istotą duszy jest rozum, stąd jej doskonalenie jest tożsame z doskonaleniem rozumu przez poznanie i wiedzę. Cnotą dla Sokratesa jest wiedza o tym co dobre; zło natomiast jest ignorancją. Dlatego człowiek, który posiada cnotę, panuje nad swoimi namiętnościami i potrzebami ciała oraz jest niezależny od zewnętrznych uwarunkowań. Takiemu człowiekowi nie może zaszkodzić czyjeś moralnie złe działanie lub jakieś nieszczęście. Źródłem szczęścia nie są ani dobra zewnętrzne, ani pomyślny los, ani przyjemności ciała, lecz dobre czyny. Szczęście jest konsekwencją cnoty, a więc zależy od wewnętrznego ukształtowania duszy przez rozum. Szczęście nie jest zależne od bogów, gdyż bogowie opiekują się człowiekiem ze względu na to, że jest dobry, a to jest dziełem cnoty. Szczęście występuje więc tylko w duszy człowieka jako następstwo jej udoskonalenia przez cnotę (e. aretyczny).

Arystyp, uczeń Sokratesa, odbiegł od nauki mistrza w stronę relatywizmu i fenomenalizmu sofistów. Uważał, że poznawalne są tylko nasze doznania, a nie przedmioty, które je wywołują. Wrażenia zmysłowe nie odsłaniają przedmiotu, stąd, jako subiektywne, nie mogą być przekazane innym poprzez intersubiektywny dyskurs. Komunikację umożliwia jednak system nazw umownych, dzięki którym ktoś może obiektywnie wyrazić swoje doznanie, ale nie może go porównać z doznaniem kogoś innego. Stąd dla Arystypa i jego kontynuatorów celem najwyższym człowieka jest doznawanie konkretnej przyjemności (hedone) zmysłowej, szczęściem natomiast jest suma pojedynczych przyjemności, doznanych zarówno w przeszłości, jak i w teraźniejszości i przyszłości. Cnota polega na korzystaniu z przyjemności tak, by nie dać się przez nie opanować (e. hedonistyczny).

Dla Antystenesa i szkoły cynickiej szczęście ma warunek konieczny i zarazem wystarczający w cnocie, która polega na samowystarczalności i niezależności (autarkeia) człowieka od dóbr i uwarunkowań zewnętrznych oraz od wszelkiej przyjemności. Ze względu na tę niezależność, stanowiącą wewnętrzną wolność człowieka, Antystenes za złą uważał każdą przyjemność, gdyż ona z natury uzależnia człowieka od siebie. W związku z tym cnota, a więc szczęście, przejawia się w ciągłym trudzie zachowania wewnętrznej niezależności (e. autarkiczny).

Wg Platona dusza, która jest tożsama z człowiekiem, została uwięziona w ciele. W związku z tym sens życia człowieka, a zatem i droga do szczęścia, polega na uwalnianiu się od więzów ciała poprzez cnotę i na powrocie, dzięki filozofii, do prawdziwej rzeczywistości, którą jest świat idei, gdzie szczęściem człowieka jest kontemplacja idei Dobra. Jest to możliwe, gdyż dusza jest nieśmiertelna. Wskazuje na to stała i konieczna natura intelektualnego poznania, która nie może mieć swej genezy w materialnej i zmiennej rzeczywistości, sposobowi poznania musi bowiem odpowiadać jego przedmiot. Zatem, skoro poznanie intelektualne jest ogólne, stałe i niematerialne, to jego przedmiot ma tę samą naturę; musi więc istnieć świat przedmiotów ogólnych, stałych i niematerialnych, czyli świat idei. Aby wyjaśnić genezę pojęć, które zawiera w sobie dusza o bytach idealnych, Platon przyjął preegzystencję duszy, która przed upadkiem w materię znajdowała się w prawdziwej rzeczywistości, kontemplując idee. Dusza, będąc niematerialna i nieśmiertelna, ma charakter boski, a świat idei stanowi dla niej naturalny i właściwy kontekst życia. Stąd dramatem dla człowieka jest jego upadek w materię. Upadek ten spowodował w nim zapomnienie prawdziwej rzeczywistości. Ponieważ świat materialny stanowi odbicie świata idei, mając w nim swoją przyczynę, to dusza, poznając rzeczy materialne, przypomina sobie o prawdziwej rzeczywistości, o której wiedzę ma w sobie. W związku z tym głównym celem życia człowieka (duszy) jest dzieło wychowania, które polega na wyzwoleniu się duszy z pożądań ciała i zwróceniu ku prawdziwej rzeczywistości. Temu celowi ma służyć organizacja życia w państwie. Ponieważ kontakt duszy ze światem idei dokonuje się przez kontemplację, stąd filozofia odgrywa najważniejszą rolę w życiu człowieka. Dzięki filozofii dusza nabywa cnotę mądrości; cnota ta pozwala duszy, po uwolnieniu się z ciała, uniknąć kolejnej inkarnacji i dostąpić szczęścia w kontemplacji idei Dobra (e. agatyczny).

Szczęście jest najwyższym dobrem także w koncepcji Arystotelesa. Do szczęścia człowiek dąży jako człowiek, czyli jako byt rozumny. Człowiek jest człowiekiem dzięki duszy rozumnej, która jest formą substancjalną człowieka. W związku z tym człowiek jest jednością duchowo-cielesną. Ponieważ dusza jest doskonalsza od ciała, będąc jego zasadą życia, to dobra doskonalące duszę są większe i cenniejsze od dóbr cielesnych i zewnętrznych. Chociaż dobra cielesne i zewnętrzne nie są dobrami najwyższymi, to ze względu na psychofizyczną naturę człowieka są mu potrzebne, zgodnie z rozumną miarą, do szczęśliwego życia. Wg Arystotelesa dusza ludzka jest śmiertelna, gdyż do jej natury należy bycie formą ciała mającego życie w możności. W związku z tym, dobrem najwyższym człowieka nie może być jakaś rzeczywistość transcendentna, jak np. idea Dobra u Platona, ponieważ dusza ludzka, będąc śmiertelna, nie jest w stanie jej osiągnąć. Dobrem najwyższym człowieka, a więc i jego szczęściem, może być tylko to, co go doskonali w aspekcie tego, co jest w nim najdoskonalsze. Ponieważ w duszy, będącej formą ciała, najdoskonalszą władzą jest rozum, to dzięki jego aktom człowiek może osiągnąć najwyższe dobro. Całym życiem moralnym, nastawionym na dobro, kieruje rozum przez wyznaczanie odpowiedniej miary dla różnych rodzajów czynności, tak by uniknąć postaw skrajnych, a osiągnąć stosowny dla podmiotu środek, którym jest cnota. Ze względu na różne rodzaje czynności Arystoteles wyróżnia różne rodzaje cnót, w każdej jednak istotnym czynnikiem jest rozumna miara. Postępowanie zgodne z rozumem najbardziej doskonali i uszlachetnia człowieka, rozum bowiem jest czymś boskim w człowieku. Dusza jest śmiertelna, jednak nieśmiertelny jest rozum (nous), ze względu na całkowite oddzielenie od materii. Arystoteles, posługując się esencjalną koncepcją bytu, nie mógł jednak do końca wyjaśnić genezy intelektu w duszy i jego roli po śmierci człowieka. W związku z tym szczęście człowiek może osiągnąć jedynie w tym życiu. Skoro czymś najdoskonalszym w człowieku jest rozum, to najdoskonalszy akt rozumu jest najwyższym dobrem człowieka, a więc jego szczęściem. Tym aktem jest teoretyczna kontemplacja prawdy; przedmiotem kontemplacji, dającej szczęście, jest Bóg, który jest czystym aktem. Ponieważ naturą arystotelesowskiego Boga jest to, iż jest on myślą myślącą samego siebie, to szczęście Boga polega na kontemplacji prawdy o sobie. W związku z tym człowiek, poprzez życie kontemplacyjne upodabnia się do Boga. Tak więc akt teoretycznej kontemplacji rozumu, będący filozoficzną mądrością, jest doskonałym szczęściem człowieka. "A zatem - pisze Arystoteles - jakikolwiek wybór i posiadanie dóbr naturalnych - czy cielesnych, czy materialnych, czy przyjaciół, czy innych dóbr - wywoła przede wszystkim kontemplację Boga, ten wybór jest najlepszy, a kryterium najpiękniejsze. Natomiast jakikolwiek (wybór i posiadanie) albo z powodu braku, albo z powodu nadmiaru, powstrzymuje od służenia Bogu i jego kontemplacji, ten jest zły" (Etyka eudemejska, 1249 b). Skoro kontemplacja jest niczym innym, jak uprawianiem filozofii, to człowiek chcąc osiągnąć szczęście musi stać się filozofem (e. kontemplatyczny).

Zgodnie z atomistyczną teorią świata, materialistycznie pojmował człowieka Epikur. Zarówno ciało, jak i dusza, stanowią wiązkę atomów, przy czym materia duszy różni się jakościowo od materii ciała. Dusza jest śmiertelna, w związku z tym największym dobrem dla człowieka, czyli jego szczęściem, jest przyjemne życie. Nie o każdą przyjemność warto jednak zabiegać. Epikur rozróżnia przyjemność katastematyczną (statyczną), która polega na nieobecności bólu i niepokoju duszy, oraz przyjemność związaną z określonym rodzajem ruchu; ta pierwsza jest przyjemnością najwyższą, gdyż w braku bólu czy niepokoju duszy, przyjemność jest pełna i doskonała. Cierpienia duszy są większe od cierpienia ciała, gdyż mogą dotyczyć tego, co przeszłe, teraźniejsze i przyszłe, a cierpienia ciała tylko tego, co aktualnie obecne; przyjemności duszy, które płyną z braku jej cierpień, są większe i cenniejsze od przyjemności ciała pozbawionego bólu. Tego rodzaju przyjemności są naturalne i konieczne, a ich osiągnięcie daje człowiekowi szczęście, natomiast przyjemność związana z ruchem niesie ze sobą wzburzenie i element nienasycenia. Tego rodzaju przyjemność jest albo naturalna, ale niekonieczna, albo nienaturalna i niekonieczna. W stosunku do nich Epikur zaleca roztropną ascezę, która polega na właściwej ocenie ich użyteczności. Cnota roztropności jest istotnym środkiem do tego, by prowadzić życie przyjemne, a więc szczęśliwe, które jest pozbawione niepokoju duszy (e. hedonistyczny).

Dla stoików najwyższym dobrem, czyli szczęściem, jest cnota, która w pełni aktualizuje rozum człowieka. Rozum stanowi o ludzkiej naturze, będąc zarazem częścią boskiego Logosu, który przenika cały wszechświat. Stoicy głosili panteizm materialistyczny, gdyż tworzywem kosmosu jest jedynie materia, mająca charakter bierny, a czynnikiem ją organizującym jest boski Logos, który z materią jest nierozdzielnie związany. Ponieważ natura jest doskonała i rozumna oraz występuje w niej celowość i harmonia, to życie człowieka zgodne z rozumem jest zgodne z boskim Logosem, przejawiającym się w całej naturze. W związku z tym dla stoików ideałem człowieka jest mędrzec, który dzięki cnocie jest wolny od wszelkich namiętności i urzeczywistnia doskonałość swego rozumu (e. aretyczny).

Szczęście, wg Plotyna, polega na zjednoczeniu duszy z Prajednią-Absolutem, skąd dusza została wyemanowana. Szczęście można uzyskać przez życie cnotliwe i przez oczyszczenie na drodze intelektualnej kontemplacji, która prowadzi aż do ekstazy, będącej złączeniem duszy z bóstwem (e. ekstatyczny).

Szczęściem w religii chrześcijańskiej jest Bóg, będący najwyższym Dobrem. Bóg, w Trójcy Świętej Jedyny, z miłości dokonał dzieła stworzenia po to, aby podzielić się swoim szczęściem ze stworzonymi bytami osobowymi (aniołami i ludźmi). Człowiek stworzony na obraz i podobieństwo Boże, mając w Bogu źródło swego zaistnienia, w Nim tylko może dostąpić swego spełnienia. Ostatecznym celem życia człowieka jest pełne zjednoczenie z Bogiem, który będąc samym szczęściem, jest źródłem szczęścia dla człowieka. Ponieważ człowiek przez grzech odwrócił się od Boga, stracił łaskę uczestnictwa w życiu samego Boga. Bóg nie zmienił jednak swoich planów, ale jako najlepszy Ojciec w swym nieskończonym miłosierdziu posłał swojego jednorodzonego Syna, aby stał się człowiekiem i dokonał przez śmierć krzyżową i zmartwychwstanie dzieła odkupienia i zbawienia człowieka. Jezus Chrystus, będąc prawdziwym Bogiem i prawdziwym człowiekiem, jest jedyną drogą do prawdziwego życia. W związku z tym człowiek przez wiarę w Jezusa Chrystusa rodzi się, w sakramencie chrztu, do nowego życia w Bogu. Dzięki darom Ducha Świętego człowiek może wzrastać w miłości Boga i bliźniego, wzmacniając się sakramentami Kościoła. Tak jak Chrystus zmartwychwstał, tak ostateczną perspektywą człowieka jest zmartwychwstanie i pełnia szczęścia płynąca ze zjednoczenia z Bogiem.

Św. Augustyn podejmuje swą filozoficzno-teologiczną refleksję nad rzeczywistością wiary po to, by zrozumieć Boga i ludzką duszę. Bóg jest bytem wiecznym i niezmiennym, wszelkie zaś stworzenia, w tym człowiek, istnieją w czasie i podlegają zmianom. Bóg, poprzez swoje Słowo, jest światłością i życiem, zaś przez Ducha Świętego, czyli miłość Ojca i Syna, jest szczęśliwością. Szczęście jest umiłowaniem wiecznej prawdy, która w Bogu jest poznaniem Jego absolutnego bytu. W związku z tym człowiek, będąc zjednoczeniem duszy i ciała, może osiągnąć szczęście jedynie przez umiłowanie niezmiennej prawdy. Ponieważ dusza jest życiem sama w sobie, to jest nieśmiertelna. Posługując się ciałem, dusza dąży drogą miłości do najwyższego dobra, a więc i szczęścia, którym jest uczestnictwo w niezmiennym i wiecznym bycie Boga. Droga do szczęścia nie prowadzi przez filozofię, ale przez religię chrześcijańską, przez wiarę w Jezusa Chrystusa, który jest odwieczną Prawdą niezmiennego Boga.

Ostatecznym celem życia człowieka wg św. Tomasza z Akwinu jest osiągnięcie najwyższego dobra, czyli szczęścia. Człowiek jest bytem rozumnym, posiadającym naturę duchowo-cielesną, gdzie dusza stanowi formę materii, którą sobie organizuje do bycia ludzkim ciałem. Człowiek jest bytem dzięki temu, że istnieje. W związku z tym dusza posiada istnienie w sobie, ciało zaś istnieje dzięki duszy. Dlatego po śmierci biologicznej, człowiek istnieje nadal, dzięki nieśmiertelnej duszy, która dalej aktualizuje życie człowieka, odpowiednio do nowego sposobu bytowania. Chociaż dusza, posiadając istnienie w sobie, jest w swym bytowaniu niezależna od ciała, to jednak zależy od niego w swym funkcjonowaniu. Tylko poprzez ciało dusza ludzka może się wyrazić i udoskonalić, czyli zaktualizować swoje osobowe potencjalności, a więc osiągnąć szczęście. Szczęście nie leży ani w dobrach zewnętrznych, ani cielesnych, chociaż człowiek potrzebuje ich, zgodnie z rozumną miarą, do normalnego życia. Ponieważ człowiek jest bytem przygodnym, gdyż nie istnieje na mocy swej istoty, to źródłem jego zaistnienia jest ostatecznie stwórczy akt Boga, którego istotą jest istnienie. Dusza, będąc niematerialna, musi być bezpośrednio stworzona przez Boga. Bóg, stwarzając ludzką duszę, powołuje więc do życia człowieka, który w Bogu mając swój początek, w Nim tylko może znaleźć swoje spełnienie. Dlatego najwyższym dobrem człowieka, czyli szczęściem, jest sam Bóg. Ponieważ dusza ludzka działa poprzez swe władze, to człowiek doskonali (aktualizuje) siebie jako osobę przez akty rozumu - poznanie prawdy bytu, i akty woli - pragnienie (miłość) dobra. Wola nie utożsamia się z rozumem, gdyż przedmiotem gatunkującym rozum jest byt jako byt, zaś przedmiotem gatunkującym wolę jest dobro jako dobro. Pożądanie rozumne dobra jako dobra jest następstwem intelektualnej wizji bytu jako bytu, gdyż byt poznawczo ujęty, poruszając wolę (wzbudzając pożądanie), jest dobrem. Z tego względu poznawcze ujęcie dobra jest warunkiem koniecznym - ale nie istotnym - pożądania rozumnego, ponieważ dobro przedstawione jako cel jest motywem wyłonienia aktów woli. W stosunku do dobra jako dobra, wola wyłania swe dobrowolne akty z konieczności, i z tego względu byt osobowy ma naturalną skłonność do rozwoju osobowego, którego ostatecznym kresem jest pełna aktualizacja osoby, czyli osiągnięcie szczęścia. Dwojaki zaś jest cel woli w odniesieniu do szczęścia. Z jednej strony jest to cel przedmiotowy, do którego, jako swego dobra, wola dąży poprzez swe akty, z drugiej zaś strony jest to cel podmiotowy, który jest kresem działania, a wyraża się w radości woli z osiągniętego dobra. W związku z tym, osiągnięcie szczęścia, którym jest Bóg, nie polega na akcie woli, gdyż dążenie do celu nie jest jeszcze jego osiągnięciem, ale na intelektualnej wizji (kontemplacji) Boga, której następstwem jest radość woli z osiągniętego, już nieutracalnie, najwyższego Dobra. Prawdziwym szczęściem człowieka jest więc - wg Akwinaty - Bóg, który pragnie uszczęśliwić człowieka przez udzielenie mu daru łaski bezpośredniego Jego poznania, kontemplacji Jego istoty.

Stanowisko św. Augustyna oraz św. Tomasza z Akwinu określane jest jako eudajmonistyczne, w związku z czym ich teorie szczęścia można określić mianem e. teistycznego.

Jarosław Paszyński

<--Powrót do haseł