EMERSON RALPH WALDO - pisarz, poeta, moralista, filozof, przywódca Ruchu Transcendentalistów w Nowej Anglii, ur. 25 V 1803 w Bostonie, zm. 27 IV 1882 w Concord (Mass.).

E. był synem pastora unitariańskiego, uczył się w Public Latin School w Bostonie i w Harvard College (1817-1821), gdzie zaczął pisać swoje dzienniki. Studia teologiczne odbył w Harvard Divinity School, święcenia kapłańskie przyjął w 1829 i został pastorem unitariańskiej wspólnoty Second Church w Bostonie, gdzie zasłynął jako kaznodzieja. Wątpliwości doktrynalne sprawiły, że w 1832 wystąpił ze wspólnoty i wyjechał do Europy. Tam poznał S. T. Coleridge'a i W. Wordswortha, zaprzyjaźnił się z T. Carlyle'em, który zajął się wydawaniem dzieł E. w Anglii. Podczas pobytu w Europie zapoznał się z filozofią idealistów niem., która wpłynęła na kształt jego poglądów. Po powrocie do kraju w 1833 zajął się działalnością pisarską. Od 1834 zamieszkał na stałe w Concord k. Bostonu. Na spotkaniu z okazji 200-lecia powstania Harvard College, które odbyło się w Bostonie w 1836, zapoczątkował działalność Ruchu Transcendentalistów. Ruch ten, którego E. od początku był niekwestionowanym przywódcą, miał charakter nieformalny, gromadził ludzi dostrzegających ograniczenia ówczesnej kultury umysłowej Nowej Anglii i na różne sposoby przeciwstawiających się tym ograniczeniom. W 1840, przy znacznym udziale E., powstało pismo "The Dial", w którym transcendentaliści publikowali swoje prace. W latach 1847 i 1872 E. ponownie wyjeżdżał do Europy, jednak większość czasu poświęcał działalności pisarskiej i wykładom, co zapewniło mu pozycję jednego z bardziej znanych pisarzy amer. Poglądy E., początkowo zwalczane, z czasem zostały zaakceptowane, zaś sam E., uchodzący przez wiele lat za głosiciela niebezpiecznych idei, doczekał się miana "Mędrca z Concord".

Główne prace E.: Nature; Essays (Szkice); Representative Men (Przedstawiciele ludzkości); English Traits; Conduct of Life; Society and Solitude. Wyd. też 2 zbiory poezji: Poems oraz May Day and Others Poems.

Myśl E. kształtowała się w opozycji do dominujących w Nowej Anglii autorytetów filozoficznych, religijnych i społecznych. Jako filozof E. przeciwstawiał się zwł. popularnemu wówczas empiryzmowi J. Locke'a. Zarzucał empirystom, że za rzeczywistość uważają jedynie to, co może być przedmiotem poznania zmysłowego. W ten sposób podważają istnienie duszy i Boga, powodując upadek religii i opierającej się na niej moralności.

W przeciwieństwie do empirystów E. uważał, że umysł ludzki jest zdolny do wykraczania poza dane empiryczne i do doświadczania rzeczywistości duchowej. Dla uzasadnienia tego stanowiska odwoływał się do filozofii I. Kanta. Wskazywał, że Kant przyjmował istnienie form świadomości, które nie tylko nie pochodzą z doświadczenia, ale stanowią jego warunek. W ten sposób podważał główną tezę filozofii Locke'a, zgodnie z którą wszystko, co jest w umyśle, musiało wcześniej być doświadczone przez zmysły. Rola, jaką E. przypisywał kantowskiej teorii form transcendentalnych, zdecydowała o nazwie ruchu filozoficznego, który zapoczątkował. Chociaż poglądy filozoficzne E. określano mianem transcendentalizmu, miały one niewiele wspólnego z filozofią transcendentalną Kanta. Koncepcja E. stanowiła raczej połączenie neoplatońskiego idealizmu, wątków filozofii niem. (zwł. idealizmu niem. filozofów romantycznych), mistyki E. Swedenborga i myśli Wschodu. Sam E. określał ją jako współczesną odmianę idealizmu. Takie określenie wynikało z faktu, że wszystkie filozofie dzielił E. na idealistyczne i materialistyczne. Podział ten miał charakter wartościujący. E. uważał, że materialiści popełniają zasadniczy błąd, gdyż za fakty uznają tylko to, co dane jest w doświadczeniu zmysłowym. Takie podejście badawcze prowadzi do nadmiernie uproszczonej, a przez to fałszywej koncepcji człowieka, którego uznaje się jedynie za wytwór przyrody i historii. Wg E. właściwą postawę przyjmują idealiści, którzy w swojej filozofii potrafią wznieść się ponad złudzenia dostarczane przez zmysły, co pozwala im analizować ludzką świadomość. W efekcie, idealiści dochodzą do słusznego przekonania, że jedyną realną rzeczywistością jest myśl, natomiast człowiek (podobnie jak świat) jest tylko jej przejawem. Pozostając pod wpływem filozofii niem. romantyzmu E. twierdził, że to, co nazywamy światem, tak naprawdę stanowi jedynie wytwór jedynej prawdziwej rzeczywistości - Boga. Ostatecznie prowadziło to do panteizmu - cały świat (a zatem także ludzka dusza) stanowi część przenikającej wszystko Boskiej myśli (duszy wszechświata).

Robert T. Ptaszek

<--Powrót do haseł