EGZYSTENCJALNY SĄD - nazwa pierwotnego aktu poznawczego, bezpośrednio ujmującego istnienie rzeczy jednostkowej - bytu; nazwa zdania typu "A istnieje", występującego w systemie metafizyki klasycznej, będącego werbalizacją tego aktu.

Nazwa "sąd egzystencjalny" funkcjonuje tylko w języku współczesnej metafizyki klasycznej. S. e. uznawane są za jedyne akty wyrażające formalnie poznawcze przeżycie afirmacji realnego istnienia bytu. W swej strukturze s. e. są sądami dwuterminowymi, bezorzecznikowymi, nie przydzielają orzecznika do podmiotu, lecz stwierdzają akt istnienia bytu; nie będąc sądami predykatywnymi, s. e. nie są analizowane w logice formalnej. S. e. to akty poznawcze bezpośrednio stwierdzające istnienie jakiegoś konkretu; następuje w nich najbardziej pierwotne i autentyczne zetknięcie się poznawcze z bytem. S. e. są sądami szczególnego rodzaju: nie polegają na łączeniu lub dzieleniu pojęć, lecz afirmują lub negują istnienie czegoś. Poprzez s. e. stwierdzamy rzeczywistość jako realnie istniejącą. Pojęcie "sąd egzystencjalny" przysługuje zarówno czynności sądzenia egzystencjalnego, jak i wytworowi tej czynności - s. e. jako pewnej strukturze poznawczej. S. e. formalnie wyrażamy zdaniem "A istnieje", gdzie przez "A" rozumiemy jakikolwiek konkret, przez "istnieje" stwierdzamy, że "to oto A" jest realne, rzeczywiste. Stwierdzenie istnienia wyrażone w s. e. jest aktem poznawczym bezpośrednim, bezznakowym, łączącym nas z rzeczywistością. Jest to pierwsza i podstawowa, całościowa odpowiedź poznawcza poznającego podmiotu na istniejącą rzeczywistość. Jako akt poznania, który przez zetknięcie z faktycznie istniejącym bytem umożliwia rozpoczęcie ludzkiego życia poznawczego, czyli realizację możności poznawczej, s. e. jest wyrazem aktualizacji człowieka jako bytu poznającego. S. e. stanowią podstawę racjonalnego życia człowieka, są racją poznawalności rzeczy, podstawą realizmu poznawczego i punktem wyjścia (jako akty pierwsze zarówno w sensie genetycznym, jak i uzasadnień epistemicznych) w poznaniu naturalnym, przednaukowym oraz w naukowym poznaniu filozoficznym, wyjaśniającym świat istniejący.

Wśród s. e. wyróżnia się:

1) s. e. bezpośrednie, które afirmują wprost istnienie przedmiotu. Są one rezultatem zetknięcia aparatu poznawczego podmiotu z istniejącym konkretem. Sądy te można podzielić na: a) sądy dotyczące rzeczywistości zewnętrznej w stosunku do poznającego konkretu, który może być ujęty wyraźnie ("Jan istnieje") lub niewyraźnie ("coś istnieje"); b) sądy stwierdzające istnienie podmiotu poznającego, czyli istnienie "ja" ("ja istnieje"), będące poczuciem samoświadomości podmiotu, które towarzyszy wszelkim aktom, czynnościom spełnianym przez podmiot;

2) s. e. pośrednie ("dusza istnieje", "materia istnieje", "forma istnieje", "Bóg istnieje"), powstające jako wynik przeprowadzonego rozumowania, którego przesłankami są s. e. bezpośrednie.

Bezpośrednie s. e. są jedynym aktem poznania, skupionym wprost na realnym, aktualnym istnieniu rzeczy. Stanowią one prostą reakcję na zetknięcie się poznawcze podmiotu z jakimś realnym bytem, są najwcześniejszymi aktami poznawczymi, kontaktującymi podmiot z transcendentnym w stosunku do niego przedmiotem i umożliwiającymi wszelkie dalsze poznawcze ujęcia przedmiotu. W sądzie tym intelekt za pomocą słowa "jest" oznacza ujęcie pierwszego i zarazem podstawowego aktu rzeczywistości. Jednocześnie z intelektualną afirmacją istnienia poznawanego przedmiotu, w s. e. zachodzi najbardziej całościowe (mgliste jeszcze) ujęcie przez zmysły jego strony treściowej jako "tego czegoś, co istnieje". Afirmacja istnienia jest niezależna od poznania zmysłowego, choć jest z nim równoczesna; ma ona bezwzględny prymat epistemiczny w stosunku do ujęcia treści; percepcja treści jest zawieszona na ujęciu istnienia. Musimy poznać, że coś istnieje realnie, by móc mniej lub bardziej dokładnie poznawać treść tego, czego istnienie bezpośrednio ujęliśmy.

S. e. są zawsze sądami jednostkowymi. Nie ma s. e. dotyczących przedmiotów ogólnych, ponieważ przedmioty ogólne w świecie realnym nie istnieją, lecz są jedynie wytworami myśli. S. e. ogólne nie miałyby więc przedmiotu afirmacji.

Stwierdzenie istnienia przedmiotu doświadczanego w poznaniu jest tak oczywiste, spontaniczne i natychmiastowe, że ulega przeoczeniu, dlatego w poznaniu potocznym s. e. zwykle nie występują w postaci uwyraźnionej; mają one swe natężenia i fazy uwyraźnienia - od prostego reagowania poznawczego na obecny, realnie istniejący przedmiot do wyakcentowanej afirmacji aktu istnienia i sformułowania tego w sądzie "A istnieje".

Moment afirmacji istnienia decyduje o pierwotności s. e. w stosunku do wszystkich innych aktów poznawczych. Wiążą się z tym następujące cechy s. e.: bezpośredniość, prerefleksyjność i ponadprawdziwość.

S. e. są takim poznaniem rzeczy, przy którym nie tworzy się żaden pośredniczący znak - pojęcie, lecz następuje bezpośredni styk z samym istnieniem, dlatego sądy te są sądami bezorzecznikowymi. Nasz akt poznawczy (istnienie wtórne) kontaktuje się tu bezpośrednio z istnieniem bytu - realnego konkretu. Istnienie, będąc samo w sobie czymś różnym od istoty, czyli od treści, nie wywołuje przy poznawaniu żadnej odbitki, żadnego znaku, jego ujęcie jest zatem poznaniem bezpośrednim rzeczy, która swym istnieniem oddziałuje wprost na poznający podmiot.

S. e. są poznaniem prerefleksyjnym, gdyż będąc aktami całkowicie wypełnionymi przedmiotowością rzeczy zewnętrznej do podmiotu, nie pozostawiają miejsca na świadomość podmiotu poznającego, która wydobywana jest w dodatkowym akcie refleksji. W s. e. nie ma zdwojenia na podmiot i przedmiot poznania; gdy afirmujemy istnienie czegoś, nie stwierdzamy jeszcze formalnie, że to "ja" (podmiot) poznaję. Akt poznania istnienia nie jawi się poznającemu podmiotowi jako poznanie, ale jako "obecność" rzeczywistości. W tej pierwotnej sytuacji poznawczej brakuje elementu jakiejkolwiek twórczej działalności podmiotu, zaznaczającej się we wszystkich innych, wtórnych wobec s. e. aktach poznania, zwróconych nie na samo istnienie, ale na treść przedmiotu poznania. S. e., jako akt poznania nierefleksyjnego, gwarantuje realizm wszystkich innych aktów poznania, nie prowadzi bowiem do uznania podmiotu za warunek zachodzenia poznania.

Stwierdzenie istnienia bytu, które dokonuje się w s. e., jest poznaniem ponadprawdziwościowym w tym sensie, że jest warunkiem prawdy w sądach orzecznikowych, umożliwia bowiem stwierdzenie relacji zgodności sądu orzecznikowego z faktycznym stanem rzeczy. Prawda, polegająca na zgodności - dostrzeżonej przez intelekt i wyrażonej w sądzie orzecznikowym - między treścią poznania a faktycznym stanem rzeczy, suponuje konieczność poznania istnienia rzeczy, których sąd dotyczy. S. e. dają podstawę do odróżniania stanów realnych od nierealnych. Jednocześnie brak ingerencji jakichkolwiek pośredników poznawczych podczas ujmowania istnienia w s. e. sprawia, że s. e. są poznaniem nieomylnym, które kontaktuje człowieka z realnym światem w sposób niepodważalny. Przy stwierdzeniu istnienia nie ma pomyłek, ponieważ afirmacja nie może zaistnieć bez obecności przedmiotu.

Powyższe właściwości s. e. kwalifikują je do swoistej kategorii aktów i struktur poznawczych charakteryzujących się specyficzną formą i treścią. Sądy te odróżnia się od sądów orzecznikowych, tzw. sądów logicznych typu "S jest P" (sądy de tertio adiacente). Charakterystyczny w budowie s. e. jest brak orzecznika (P); są to tzw. sądy bezorzecznikowe (de secundo adiacente). Treść s. e. stanowi ujęcie samego istnienia przedmiotu, nie zaś występujące w sądach orzecznikowych ujęcie relacji przynależności jakiejś cechy do przedmiotu.

Specyfika s. e. związana jest z rolą, jaką spełnia w nich słowo "jest". W sądach orzecznikowych "jest" występuje jako łącznik i spełnia funkcję kohezyjną - łącząc podmiot z orzeczeniem w jedną gramatyczną, sądową całość, oraz funkcję asercyjną - stwierdzającą zgodność treści sądu z oznaczaną przezeń rzeczywistością. W s. e. "jest" spełnia funkcję afirmacyjną - stwierdza realne istnienie konkretnej rzeczy. Funkcja afirmacyjna to najbardziej podstawowa funkcja "jest", w której słowo to ma sens egzystencjalny, a nie łącznikowy; służy do formalnego stwierdzenia, że przedmiot istnieje, a nie do określania przez orzecznik, jaki przedmiot jest. Funkcje kohezyjna i asercyjna "jest" opierają się na jego głębszej, pierwotniejszej funkcji afirmacyjnej, formalnie tylko w s. e. występującej.

Egzystencjalny charakter sądów orzecznikowych usiłował wykazywać F. Brentano, posługując się dwuznacznością słowa "jest" (w sensie łącznikowym i egzystencjalnym). Sprowadzenie s. e. do sądów orzecznikowych, i odwrotnie, nie jest możliwe bez utraty egzystencjalnego, właściwego sensu s. e., co udowodnił E. Gilson (L'etre et l'essence). Afirmacja istnienia dokonana w s. e. jest specyficznym aktem intelektu, niesprowadzalnym do innych aktów. S. e. afirmują istnienie aktualne przedmiotu, natomiast sądy orzecznikowe stwierdzają treści, którym przysługuje istnienie, dotyczą więc istnienia potencjalnego, stwierdzają istnienie relacji, czyli połączenia lub rozdzielenia jakichś cech leżących w naturze rzeczy. Rozgraniczenia między s. e. a sądami orzecznikowymi nie naruszają sądy lokacyjne (np. "Jan jest w domu"), nie są one szczególnym przypadkiem s. e., będącym przejściem do sądów orzecznikowych, ale są - jak wykazuje M. A. Krąpiec (Język i świat realny) - odmianą sądów orzecznikowych, stwierdzających relację przedmiotu do jego otoczenia. Analiza sądów orzecznikowych wskazuje, że ich sensowność ostatecznie zakłada formalne stwierdzenie istnienia bytu realnego dokonane w s. e. Sądy orzecznikowe, choć formalnie do s. e. nie są sprowadzalne, to jednak je suponują jako epistemiczną rację swojej prawdziwości. Dzięki swej egzystencjalnej funkcji, "jest" w s. e. wyraża poznawczy kontakt z rzeczywistością, który jest gwarantem prawdziwości sądów orzecznikowych. Żadne sądy orzecznikowe formalnie i wprost nie stwierdzają istnienia rzeczy; istnienie nie jest w nich ujęte explicite, jest w nich zawarte jedynie implicite i może być domniemane. Takie domniemanie jest słuszne, ale nie jest równoważne z formalnym stwierdzeniem istnienia. W s. e., poprzez który afirmujemy istnienie bytu, "jest" występuje w swoim podstawowym, istotnym znaczeniu. Inne znaczenia "jest" (jako łącznika) nabudowane są na tym sensie pierwotnym i wiążą się z ludzką zdolnością abstrahowania.

Niesprowadzalność do siebie s. e. i sądów orzecznikowych jest osadzona zarówno w strukturze samych sądów, ich sensie, jak i w strukturze bytowej, w której istnienie każdego przedmiotu nie jest jego cechą, lecz czynnikiem konstytuującym realność bytu.

Podstawową strukturę rzeczywistości (bytu) stanowi istnienie i realizująca się pod istnieniem (istniejąca) treść. Istnienie i treść (istota) są czynnikami realnie występującymi w każdym bytowym przypadku. Istnienie, jako akt ostateczny, stanowi naczelną doskonałość bytu. W stosunku do istnienia - aktu rzeczy, istota rzeczy stanowi możność. Takiej strukturze rzeczywistości przyporządkowane jest ludzkie poznanie, zdolne ująć i realną treść, i akt istnienia.

Istnienie, będąc elementem transcendentnym w stosunku do istoty, różnym od istoty i materii, nie da się ująć za pomocą pojęcia będącego znakiem treści. Jest ono jednak poznawalne, dzięki czemu nasze poznanie i wszelkie inne czynności odnoszą się do świata realnego. W s. e. intelekt wprost ujmuje to, co w bycie jest najgłębsze - konstytuujący byt akt istnienia. Istnienie, jako różne od treści, nie może utworzyć żadnego znaku. S. e., czyli poznawcza afirmacja rzeczywistości, jest więc poznaniem bezpośrednim, przy którym nie występują żadne pośredniczące znaki. Strukturalne zdwojenie s. e., składających się z pojęcia przedstawiającego istotę ("A") i czasownika oznaczającego istnienie ("jest"), jest adekwatne do struktury rzeczywistości, w której złożenie z istoty i istnienia występuje w każdym bycie (poza Absolutem). S. e. afirmuje złożenie jakiejś konkretnej treści (istoty) z aktem jej istnienia, łącząc w ten sposób w myśli to, co złączone jest w rzeczywistości. Intelekt w akcie s. e. ujmuje bezpośrednio samo istnienie konkretnej rzeczy. Ponieważ jednak istnienie nigdy nie występuje jako czynnik samodzielny, ale zawsze wraz z aktualizowaną przez siebie możnością, którą urzeczywistnia, w przypadku rzeczy materialnych istnienie znajduje się w transcendentalnej relacji do materii (jako akt rzeczy materialnej) i nie może bez tej materii być zrozumiałe, nie może być ujęte jako odizolowane od materii. Stąd intelekt, dostrzegając tę relację, natychmiast łączy istnienie z konkretnym przedstawieniem rzeczy, znajdującym się w poznaniu zmysłowym. Połączenie ujętego intelektualnie istnienia z konkretną treścią ujętą przez zmysły jest funkcją tzw. rozumu szczegółowego, a więc funkcją zarówno intelektualnego, jak i zmysłowego poznania. W tym szczególnym przypadku następuje połączenie działania zmysłu z działaniem intelektu, prowadzące do utworzenia jednego skutku - poznania istniejącego konkretu. Wyraża to zdanie, będące artykulacją s. e. - "A istnieje". Zdanie to wskazuje, że s. e. zawiera w sobie pewne, niewyraźne jeszcze, ujęcie treściowej strony konkretu ("A" - czyli "coś") oraz stwierdzenie jego istnienia. Nie jest to zatem afirmacja istnienia beztreściowego, ale zawsze ujęcie istnienia w powiązaniu z treścią, której ono przysługuje. Jako że nie ma istnienia bez czegoś, co istnieje, przeto ujęcie treści rzeczy istniejącej towarzyszy zawsze ujęciu istnienia. Jednocześnie w s. e. wyraźny jest prymat ujęcia aspektu egzystencjalnego nad treściowym. W sądach tych afirmujemy poznawczo rzecz ze względu na istnienie. Ujęcie istnienia jest racją ujęcia treści, którą coraz lepiej poznajemy w dalszych aktach intelektualnego poznania, skupionych na treściowej stronie bytu, mogących się coraz bardziej oddalać od pierwotnie afirmowanego konkretu. W przypadku s. e. (jak w przypadku każdego sądu) mamy więc do czynienia ze swoistym składaniem i rozkładaniem, z tym że w przeciwieństwie do sądów orzecznikowych, polegających na składaniu i dzieleniu pojęć, które reprezentują tylko treść, s. e. są odbiciem podstawowej struktury rzeczywistości złożonej z istoty i istnienia i występuje w nich złożenie z - reprezentującego istotę - wyobrażeniowego konkretnego przedstawienia oraz z czasownika wprost oznaczającego istnienie. W przypadku s. e. pośrednich, będących wynikiem argumentacji, oraz w przypadku s. e. bezpośrednich, dotyczących istnienia własnych aktów psychicznych poznającego podmiotu, brakuje współudziału poznania zmysłowego.

S. e. pełnią doniosłą rolę w systemie realistycznej metafizyki - są w niej punktem wyjścia (s. e. bezpośrednie) oraz punktem dojścia (s. e. pośrednie) - nadają całemu systemowi rys egzystencjalny, zakorzeniając go w rzeczywistości. Formalne, bezpośrednie ujęcie istnienia rzeczywistości jest dla systemu filozofii konieczne, by mógł on zajmować się wyjaśnianiem bytów, czyli stanów realnych, a nie samymi konstrukcjami myślowymi.

Teorię s. e. opracowali, rozbudowując ją, nadając jej spójny kształt i pogłębione teoretyczne uzasadnienie, inni przedstawiciele tomizmu egzystencjalnego: E. Gilson, M. A. Krąpiec, A. Maryniarczyk.

Zagadnienie aktu poznawczego, który zaznajamia w sposób bezpośredni z istnieniem bytu, stanowi istotny punkt rozważań Gilsona. W ramach językowej i logicznej analizy sądów Gilson wprowadził i uzasadnił podział sądów na orzecznikowe i egzystencjalne i wykazał niemożność sprowadzenia jednych do drugich, wynikającą z różnej roli, jaką pełni w obu rodzajach sądów słowo "jest". Podkreślając za Maritainem intelektualny charakter s. e. i ich pierwszeństwo w stosunku do pojęć, Gilson głębiej poprowadził analizy dotyczące odpodmiotowych możliwości ujęcia aktu istnienia oraz analizy metafizykalne odnoszące ten akt do struktury bytu.

Najpełniejsze, wszechstronne i systematyczne opracowanie teorii s. e. podaje Krąpiec, precyzując twórczo zarówno analizy dotyczące ich specyfiki, natury, jak i roli w poznaniu potocznym i metafizycznym, oraz rozwija zagadnienie odpodmiotowych uwarunkowań s. e. opracowaną przez siebie, na kanwie myśli św. Tomasza, hipotezą rozumu szczegółowego, rozwiązującą problem połączenia w s. e. poznania intelektualnego i zmysłowego. Maryniarczyk natomiast pogłębił i dopracował zwł. zagadnienie roli s. e. w poznaniu metafizycznym.

Aleksandra Gondek

<--Powrót do haseł