AESTIMATIVA VIS (władza zmysłowej oceny) -- instynkt zwierzęcy kierujący spontanicznie i~bezbłędnie działaniami zwierząt w dziedzinie zachowania i przekazywania życia.

Walka o utrzymanie życia jednostki i gatunku jest podstawową czynnością jestestw natury ożywionej. Aby w tej walce zwyciężyć, zwierzę musi wykonać bardzo wiele celowych, skoordynowanych działań, które nazywamy działaniami instynktownymi. Można je podzielić na dwie grupy: a) mające na celu zachowanie przy życiu jednego tylko osobnika; b) mające na celu zachowanie gatunku.

OPIS DZIAŁAŃ INSTYNKTOWNYCH. Wśród czynności instynktownych podporządkowanych zachowaniu życia jednego tylko osobnika wyróżniamy następujące działania: zdobywanie pokarmu, obrona, wędrówka i zabawa. Pokarm jest podstawowym czynnikiem zachowującym życie. Kolejnym jest obrona przed wrogami. Tu widzimy posługiwanie się wieloma czynnościami celowymi, różnie przyporządkowanymi obronie życia.Wędrówki zwierząt mają ten sam cel -- zachowanie życia.Wędrówki ujawniają, jak wiele jest czynności celowych, nie wyuczonych, od razu sprawnie wykonywanych. Zadziwiające są czynności instynktowne, zmierzające do opieki nad potomstwem, stworzenia im warunków odpowiednich dla rozwoju.

FILOZOFICZNA ANALIZA INSTYNKTÓW. Istnieje wiele filozoficznych teorii dotyczących instynktu. Oto ważniejsze z nich:

Teoria odruchów. Filozofia Kartezjusza sprowadzała wszystkie czynności zwierząt do funkcji czysto mechanicznych. Zwierzę byłoby czystą maszyną, tylko bardziej skomplikowaną.

Teoria inteligencji. Na przeciwnym stanowisku stoi szkoła sensualistyczna, uważająca że instynkty tłumaczą się pierwotną inteligencją, coś na wzór człowieka.

Teoria ewolucjonistyczna -- instynkt zostaje przekazany od przodków pokoleniom następnym. W ciągu wielu wieków utrwala się on i niejako petryfikuje.

Bergson tłumaczy instynkt również drogą ewolucji. ,,Pęd życiowy'' rozpryskuje się jak raca i przybiera kolejne stadia ewolucji. Jednym z nich jest instynkt kierujący życiem, wczuwający się w poszczególne etapy ewolucji. Spełnia on podobną rolę w życiu zwierząt, co intuicja u człowieka.

Teoria innatyzmu ma trzy wersje: wrodzone są pewne obrazy, które w poszczególnych momentach życia zwierzę ,,czyta'' i z konieczności postępuje tak, jak poznaje; obrazy poznawcze nie są wrodzone, lecz wrodzone są pewne asocjacje tych poznawczych obrazów. Zwierzę, w zależności od swojej natury, tak a nie inaczej asocjuje dany obraz, który samo nabyło; wrodzone są nie poznawcze obrazy, lecz afekty lub konieczne kojarzenie danych afektów, które tak a nie inaczej determinują zwierzę do działania.

Teoria P. Siwka, wyjaśniająca funkcje instynktowne drogą tzw. sądu naturalnego, który zwierzę posiada w poszczególnym przypadku, na skutek tego, że schwytany przedmiot jest w jakiś sposób użyteczny dla podmiotu poznającego. Determinacja czynności pochodzi z bardzo dokładnych wyobrażeń tych czynności.

Wiele teorii przedstawionych przez różne systemy filozoficzne ma słabe trony. I tak, nie można się zgodzić z tłumaczeniem mechanicystycznym, albowiem w działaniu instynktownym, mimo dużej determinacji, widzimy wielką plastyczność, której nie można wytłumaczyć żadnymi prawami czysto mechanicznymi. Tego rodzaju plastyczność domaga się udziału poznania. Zresztą założenie, że zwierzę jest maszyną i niczym więcej, jest czysto dogmatyczne.

Z drugiej jednak strony przyznawanie zwierzęciu inteligencji podobnej do tej, jaką posługuje się człowiek, jest również ujęciem błędnym, bowiem inteligencja człowieka pojmuje przedmiot pod kątem bytu, co nie zachodzi w działaniu instynktownym zwierząt.

Teoria ewolucjonistyczna o dziedziczeniu nabywanych sprawności opiera się na nie sprawdzonych przesłankach i nie wyjaśnia faktu życia zwierząt do chwili nabycia tych sprawności. Jeśli zwierzę musiałoby stopniowo nabywać sprawności, to przecież zanim przez długie szeregi pokoleń nabyłoby je, padłoby ofiarą drapieżców i nie zachowałoby życia. Możliwość dziedziczenia cech nie wyjaśnia adekwatnie kwestii instynktu.

Teoria Bergsona jest tylko pewną częścią ogólnej bergsonowskiej teorii ewolucji, teorii ciekawej, jednak dowolnej.

Teorie innatystów są teoriami skonstruowanymi a priori i zawierają wiele wewnętrznych sprzeczności. Dlaczego tylko zwierzęta miałyby posiadać idee, afekty czy ich kojarzenie wrodzone, a ludzie byliby tego pozbawieni? Jeśli istnieją te wrodzone elementy, musiałyby one występować w liczbie prawie nieskończonej, aby mogły tłumaczyć najrozmaitsze w najrozmaitszych czasach wykonane reakcje instynktowne. Poza tym teoria wrodzonych afektów i ich kojarzeń wyjaśniałaby w najlepszym wypadku tylko nieliczne, najprostsze przejawy instynktowne, a nie mogłaby tłumaczyć skomplikowanych czynności wymagających rzeczywistego konkretnego poznania.

Teoria Siwka jest najbliższa prawdy, aczkolwiek nie tłumaczy sprawy instynktów do końca. Odwoływanie się do wyobrażeń czynności jest dowolne. Zresztą, skąd tego rodzaju wyobrażenia czy idee czynności miałyby w zwierzęciu powstać? Czy byłyby to wyobrażenia odtwórcze? Nie, bo to idee kierują czynnością mającą dopiero nastąpić. Wobec tego musielibyśmy na gruncie tej teorii przyjąć jakieś wyobrażenia wrodzone dla mających nastąpić czynności.

WYJAŚNIENIE CZYNNOŚCI INSTYNKTOWNYCH. Gdy się przypatrzymy czynnościom instynktownym u zwierząt, to od razu zauważymy pewien stały aspekt ich wykonania: zdążają one celowo do tego, co dla natury zwierzęcia (natury jednostkowej lub gatunkowej) jest stosowniejsze i najlepsze. Żadna z tych czynności nie wychodzi zwierzęciu na szkodę (najwyżej istnieje pewne podporządkowanie dobra jednostki dobru gatunku). Wobec tego czynności te są stosowne dla natury wykonującego je zwierzęcia. Stosowność ta i użyteczność występuje w konkretnych wypadkach. Zatem można stwierdzić, że czynności instynktowne funkcjonują pod kątem konkretnej użyteczności zwierzęcia.

Jeśli użyteczność dostrzegamy jako rację i przedmiot formalny funkcji instynktownych, to użyteczność sprowadzająca do siebie wszystkie instynktowne czynności świadczy, że istnieje tylko jedno źródło poznawcze przejawów instynktownych, jeden bowiem przedmiot gatunkuje akty i możności. Czynności instynktowne, wypływające z poznania konkretnej użyteczności, sprowadzają się zatem do jednej tylko władzy poznawczej, której przedmiotem jest poznanie tej konkretnej użyteczności.

Poznanie konkretne jest źródłem konkretnego działania, cechą zaś konkretu jest szczegółowa determinacja, wobec tego zarówno poznanie, jak i działanie konkretne jest w szczegółach zdeterminowane. Zwł. zdeterminowane musi być konkretne poznanie, jeśli jego następstwem jest konkretne, w takich oto szczegółowych wypadkach, działanie. Determinacja konkretna poznania nie będzie więc polegała na stwierdzeniu tylko ogólnym, że dany przedmiot jest użyteczny lub nieużyteczny dla natury poznającej, lecz na stwierdzeniu w szczegółach, w jaki sposób, za pomocą jakich środków w tych oto wypadkach użyteczność ta wystąpi. W szczegółowym poznaniu instynktu musi nastąpić pewna szczegółowa dyspozycja, ujmująca konkretnie stosunek użyteczności podmiotu do przedmiotu i vice versa.

W jaki sposób zwierzę poznaje konkretnie tę użyteczność przedmiotu dla swej natury? Odpowiedź ogólna kryje się w analizie poznania zmysłowego. Zwierzę przez swą władzę instynktu czyta we wrażeniu poznawczym to, czego inne zmysły nie są w stanie odczytać. Instynkt jako władza (zmysł) poznawcza suponuje, tak jak wszelkie inne zmysły wewnętrzne, istnienie wrażeń poznawczych pochodzących od przedmiotu, którym może być zarówno własny organizm, wydzielający hormony powodujące głębokie przemiany w organizmie zwierzęcym, percypowane przy pomocy zmysłu ustrojowego, czy też przedmioty będą stanowiły rzeczy transsubiektywne, postrzegane za pomocą innych zmysłów zewnętrznych. Jakkolwiek przedmiot poznania zmysłowego łączy się z podmiotem poznającym za pomocą wrażeń (postaci -- obrazy wrażone), które z natury swej reprezentują przedmiot poznawany, to jednak wrażeń nie wytwarza sam przedmiot, lecz podmiot poznający pod wpływem działania przedmiotu poznawanego. Wrażenie poznawcze jest pewną syntezą przedmiotu poznawanego i podmiotu poznającego. Wytworzenie tych wrażeń dokonuje się przez podmiot, ale nie jest to wytwór dowolny, gdyż cała treść, cała reprezentacja tego wrażenia pochodzi od przedmiotu. W jednym wrażeniu poznawczym, powstałym w wyniku (przyczynowość sprawcza) działania podmiotu, który poznaje jakiś przedmiot (przyczynowość wzorcza i sprawczo\dywiz narzędna, ta ostatnia jako warunek oddziaływania przedmiotu swoimi jakościami na podmiot poznający), w tym jednym wrażeniu\dywiz obrazie zmysłowym wyraża dwojakie konkretne podobieństwo: a) przedmiotu; b) podmiotu.

Podobieństwo przedmiotu we wrażeniu jest całkiem wyraźne. Celem i sensem wrażenia zmysłowego jest przedstawienie możliwie najdokładniej przedmiotu. Wrażenie jest bowiem samym przedmiotem, intencjonalnie istniejącym w podmiocie poznającym, dlatego filozofia nazywa je ,,forma vicaria'' -- formą zastępczą samej rzeczy, chcąc przez to wyrazić tożsamość (od strony treści!) rzeczy transsubiektywnej i wrażenia. Jakiekolwiek wrażenie poznawcze będzie świadomie postrzegane (a więc przez zmysł wspólny w ramach zmysłów zewnętrznych), zawsze we wrażeniu tym jego konkretnie postrzeżona treść będzie reprezentatywnie ta sama, co treść samej rzeczy (w cechach ujętych, gdyż nie wszystkie cechy postrzeżenie ujmuje, i dlatego rzecz w swej treści ma ich więcej niż wrażenie).

W każdym wrażeniu poznawczym istnieje również pewne podobieństwo do poznającego podmiotu, wrażenia te bowiem powstają właśnie w podmiocie. Ich przyczyną sprawczą jest podmiot poznający, którego one są, w sensie ścisłym, skutkami. W każdym skutku wyrażają się cechy przyczyny, czyli każdy skutek jest pod pewnym względem (jako skutek) podobny do swej przyczyny, która wyraża swe piętno na skutkach, w wyniku czego możemy poznać po określonych skutkach właściwą przyczynę. Jeśli skutek jest kresem działania przyczyny, a działanie jest emanacją bezpośrednią natury działającej formy rzeczy, wówczas natura tak działa, jaką sama jest. W działaniu tym podobieństwo (w jakimkolwiek sensie) do natury jest łatwo dostrzegalne. Ponieważ kresem tego działania jest skutek, zatem wszystkie cechy podobne do natury w działaniu utrwalają się i przechodzą na skutek. Ta świadomość podobieństwa skutku do przyczyny znalazła wyraz w aksjomacie: ,,omne agens agit sibi simile'', a także jest podstawą do tytułu własności swego dzieła. Podobieństwo skutku do przyczyny rządzi wieloma dziedzinami dociekań naukowych i praktycznych, np. autora mi nie znanego poznaję po stylu literackim (w ten np. sposób wykrywa się interpolacje i zapożyczenia tekstowe itp.), artystę poznaję po jego dziele itd.

Wobec tego we wrażeniu poznawczym, powstałym w wyniku działania natury podmiotu poznającego, wyraża się konkretne podobieństwo do tej natury, która wrażenie wytworzyła. Jedno wrażenie poznawcze zmysłowe, konkretne, wyraża w sobie dwojakie podobieństwo: do przedmiotu, którego konkretną naturę reprezentuje, i do natury poznającego podmiotu, natury konkretnej, która jest sprawcą tego wrażenia. Innymi słowy: natura konkretna poznającego podmiotu i natura konkretna poznanego przedmiotu syntetyzują się konkretnie w jednym poznawczym wrażeniu.

Tak powstałe wrażenie poznawcze jest środkiem (sposobem) poznania natury zwierzęcej. We wrażeniu tym, jeśli jest zsyntetyzowane podobieństwo konkretne do przedmiotu konkretnego i konkretnego podmiotu, zawarty jest cały materiał lub, mówiąc ściślej, aspekt poznawczy. Trzeba tylko jakiegoś zmysłu, aby w ramach dokonanej syntezy podobieństw odczytać i poznać tę syntezę konkretną. Czyni to właśnie zmysł instynktu, który we wrażeniu poznawczym widzi i czyta nie tylko treść przedmiotu (czynią to także inne zmysły, np. wyobraźnia), lecz poznaje tę treść, o ile ona jest zgodna lub niezgodna z podmiotem poznającym, z jego naturą. A to wszystko jest już tam wyrażone w formie swoistej syntezy. Takie poznanie jest właśnie wydaniem sądu naturalnego. W każdym sądzie mamy podmiot i orzeczenie, które się łączą ze sobą. W kwestii poznania instynktu mamy również wyrażony podmiot i przedmiot, złączone stosunkiem konkretnej zgodności lub konkretnej niezgodności.

Za takim poznaniem idzie konieczne pożądanie, czyli inklinacja, i niechybne wykonanie, albowiem nie jest możliwy inny sąd, niż ten, który został wydany; jest możliwa inna stosowność przedmiotu do podmiotu niż ta, która w rzeczywistości tu oto jest. Stosowność poznania instynktownego nie jest jakąś ogólną stosownością, lecz konkretną i jednostkową, w stosunku do tego tylko zwierzęcia, które poznaje. Konkretność tej stosowności mieści również w sobie, w sposób konkretny i zdeterminowany, reakcje na tak poznane wrażenie. Dlatego zwierzę od razu wie, w jaki sposób ma zareagować na dane bodźce. Stąd działanie zwierzęcia jest niezwykle pewne, automatyczne, nie podlega żadnym wahaniom, bowiem szczegółowe poznanie instynktu jest pewne, dokładne i tylko jedno.

Poznanie instynktowne jest wybitnie przyporządkowane działaniu. Dlatego Tomasz z Akwinu nazywa poznanie instynktu -- a. v. -- źródłem doznań i czynności. W świetle przeprowadzonej analizy natury instynktu i sposobu jego poznania można wyjaśnić najrozmaitsze czynności instynktowne u zwierząt, począwszy od zdobywania pokarmu aż do wychowania potomstwa.

Podobnie dokonują się inne przejawy instynktu. Olbrzymią rolę spełnia tutaj wydzielanie gruczołów dokrewnych, które przemożnie determinuje zwierzę do czynności stosownych dla natury, zwł. gatunkowej. Wydzielające się do wnętrza organizmu hormony warunkują samopoczucie organiczne zwierzęcia. Samopoczucie to, percypowane za pomocą zmysłu organicznego, dostarcza również treści poznania i treści szczegółowych reakcji na bodźce. Stąd też zauważamy u zwierząt reakcje w kierunku działania bodźców hormonalnych, które są na usługach zwł. natury gatunkowej. Tym też tłumaczy się występujący fakt porzucania przez samicę swych małych, niekiedy jeszcze niezdolnych do samodzielnego życia. Z chwilą bowiem ustania wydzielania się hormonów, ustają bodźce dla wrażeń, a przez to samo ustają czynności instynktowne.

W działalności instynktów nie znamy jeszcze wszystkich bodźców, które determinują naturę do takich właśnie instynktownych reakcji. Np. w fakcie wędrówki zwierząt i ptaków niewiele zbadano czynników, które wpływają na regularność czasu i trasy migracji. Możliwe jest, że czynnikami tymi jest zmiana temperatury, pożywienia, opadów, kąt padania promieni słonecznych itd. Co się tyczy stałości kierunku przemieszczeń, może nań wpływać wiele czynników natury fizycznej, których jeszcze nie zbadano. Nie bez znaczenia mogą być tutaj prądy wiatru, napotkane pożywienie itd. Wszystkie te czynniki działają na zwierzę jako podniety poznania zmysłu oceny, jawiącego się jako instynkt.

Mieczysław A. Krąpiec

<--Powrót do haseł