ACTIO -- PASSIO (łac. actio -- passio, działanie -- doznawanie) -- w języku potocznym a. oznacza jakąś czynność, zaś p. -- wzruszenie, przeżycie, doznanie. W filozofii a. w szerokim sensie oznacza różnego rodzaju naturalne działania, natomiast p. usprawnienia i usposobienia. W sensie węższym a. -- p. to specyficzne modyfikacje właściwe bytom psychofizycznym. Dlatego w antropologii a. wiązane jest z dziedziną działania (pożądania) umysłowego i zmysłowego, a p. z aktami tych działań, czyli uczuciami, afektami i wzruszeniami. W logice a. -- p. oznacza jedną z kategorii orzekania akcydentalnego.

ASPEKT METAFIZYCZNY. Problematyka a. i p. pojawia się wraz w filozofią Arystotelesa. Ze względu na wyróżnione w bycie czynniki złożeniowe, Arystoteles ukazuje realny byt jako źródło działania i podmiot doznawania. Odkrycie złożeniowej natury bytów stanowiło pierwszy krok na drodze poznawania i wyjaśniania podstawy ich działania i doznawania, czyli dynamizmu.

A. (działanie) to jedna z jakościowych modyfikacji każdej substancji; skutkiem a. są różnego rodzaju przemiany bytu. W każdym bycie istnieje naturalne działanie (a.), którego celem jest dobro. Tego rodzaju a. jest nazwane w języku metafizyki miłością naturalną lub naturalną inklinacją. Kres naturalnego działania determinuje forma bytu, dlatego następstwem każdej formy jest określone a. Ponieważ istnieją różne formy bytu, dlatego występują różne a. A., będące następstwem poznania zmysłowego, którego przedmiotem są formy zmysłowe, nazywają się działaniami zmysłowymi, natomiast a. będące następstwem poznania intelektualnego, którego przedmiotem są formy niematerialne, nazywane są działaniami rozumnymi, czyli wolą. Naturalne działania są wyrazem wewnętrznej celowości, którą obdarzona jest każda realna rzecz. Przy a. naturalnym nie jest potrzebne poznanie przedmiotu, do którego dążymy, natomiast przy działaniu umysłowym poznanie przedmiotu dążenia jest konieczne.

Działania, które wyprowadza z siebie podmiot-substancja, modyfikują sposób bytowania podmiotu. Tego typu modyfikacja, jaką jest działanie, obejmuje i dopuszcza różne przeciwieństwa i stopniowanie.Wszelkie a. w ostateczności podporządkowane są jednemu celowi, którym jest doskonalenie bytu, czyli jego dobru.

Byt, działając, aktualizuje się jako przyczyna sprawcza i ujawnia swoją naturę. Natura bytu ujawnia się bowiem poprzez działanie.

P. (doznawanie) jest jakościową modyfikacją podmiotu-substancji. Podobnie jak a., obejmuje i dopuszcza przeciwieństwa. Można bowiem doznawać radości i smutku, przykrości i przyjemności itd. P. jest przyjęciem działania w siebie, a więc i odpowiedzią na działanie. Różnego rodzaju działania są przyczyną różnego typu doznań. A. i p. są wzajemnymi korelatami.

Za Arystotelesem rozróżnia się doznania w sensie ścisłym, czyli afekty i wzruszenia, jakości doznaniowe. Cechą charakterystyczną jakości doznaniowych jest wg Arystotelesa to, że rzeczy, które je posiadają, są według nich określane. Jakości te nie dlatego jednak nazywają się doznaniowymi, że coś, co je posiada, doznaje ich, bo na przykład miód nie doznaje słodyczy, a rzecz ciepła nie doznaje ciepła, lecz dlatego, że każda z wymienionych jakości zdolna jest do wywołania wrażenia zmysłowego. Jakościami doznaniowymi są i te, które powstały wskutek jakiegoś doznania. Doznaniami w sensie ścisłym, czyli afektami lub wzruszeniami są także takie stany, które powstają z przyczyn łatwo usuwalnych i szybko przemijających.

ASPEKT ANTROPOLOGICZNY. Problematyka a. -- p. jest szczególnie ważna dla rozumienia bytów ożywionych w ogóle, a człowieka w szczególności. W przypadku człowieka chodzi przede wszystkim o rozumienie jego życia wolitywno-uczuciowego. Źródłem a. w człowieku jest jego rozum i wola, pojęte jako rozumne działanie, a wyrazem p., czyli przyjęcia w siebie działania, są uczucia, afekty i wzruszenia.

A. pojęte jako rozumne pożądanie, czyli wola, jest autonomiczne w stosunku do p., choć nie jest od niego odseparowane. Celem-motywem-źródłem ludzkich a. (działań) jest rozpoznane przez rozum i ukazane woli dobro. Dlatego w mocy człowieka, jako istoty rozumnej, leży nakazanie sobie odpowiednich a. Ze względu na jedność psychofizyczną bytu ludzkiego istnieje dość duża trudność przy oddzielaniu a. zmysłowych od umysłowych. Biorąc jednak pod uwagę treść i strukturę aktów tych działań, możemy ustalić różnicę, jaka pomiędzy nimi zachodzi. Działanie zmysłowe wiąże się z przemianą organiczną bytu ludzkiego. W strukturze zaś działania umysłowego (wolitywnego) przemiany organiczne tego typu nie zachodzą (chyba tylko przygodnie). Ponadto a. umysłowe, czyli wolitywne, zmierza ku dobru jako dobru w ogóle, zaś a. zmysłowe nakierowane jest na konkretne jednostkowe dobra.

P. (doznanie) jest zdolnością przyjęcia w siebie działania. W przypadku bytów osobowych zawiera w swej strukturze element psychiczny i cielesny. Każde doznanie jest przyjęciem nowej formy działania, a utraty starej. Tego typu doznania nazywane są też wzruszeniami, afektami czy uczuciami, czemu odpowiada łaciński termin "passio" w sensie węższym. Także tu można dokonać rozróżnienia pomiędzy doznaniami (afektami, wzruszeniami) i jakościami doznaniowymi. P. (doznaniami) są takie stany, które powstają z przyczyn szybko się zmieniających. Z jakościami doznaniowymi mamy do czynienia wtedy, gdy usposobienie, z którym człowiek się rodzi, jest rezultatem pewnych niezmiennych afektów. Tak na przykład gniewliwość, wybuchowość należą do jakości doznaniowych, które powstają z przyczyn zasadniczo stałych.

P. aktualizuje się przy współudziale ciała i w ciele jako czynniku wchodzącym w strukturę doznania. Dlatego w życiu uczuciowym człowieka dostrzegamy znaczną psychofizyczną determinację. P., które jest połączone z przemianami organicznymi, nazywane jest wzruszeniem lub uczuciem.

Z HISTORII PROBLEMATYKI. Zagadnienie a. -- p. było różnie w historii interpretowane. Parmenides i Platon wyprowadzają wszelkie a. i p. poza prawdziwy byt. Byt doskonały nie może działać i doznawać działania. Arystoteles problematykę a. -- p. związał ze złożeniową strukturą bytu oraz z faktem wewnętrznego uprzyczynowania bytu. Wskazanie na a. i p., jako jakościowe modyfikacje bytu, pozwoliło odkryć byt jako autonomiczne źródło działania i podmiot zdolny do przyjęcia w siebie działania.

Odrzucenie wewnętrznej celowości i przyczynowania wewnętrznego oraz redukcja czterech przyczyn do jednej czy dwóch z nich, i to tylko zewnętrznych, w innym świetle stawia problem a. -- p. Kartezjusz odrzuca przyczynowanie wewnątrzbytowe, a wszelkie przyczynowanie sprowadza do międzybytowego. Tak jak "res cogitans'' oraz "res extensa'' są czymś różnym i nie oddziałującym na siebie, tak zjawiska psychiczne i fizjologiczne są radykalnie różne i nie mogą na siebie oddziaływać. Tylko w przypadku człowieka łączą się razem, choć nie oddziałują bezpośrednio na siebie. Ciało może pośrednio wpłynąć na zmianę kierunku tego, co dzieje się w duszy, a dusza tego, co w ciele. Zmysły są potrzebne do życia, ale nie do poznawania. Uczucia, doznania czy afekty są przydane człowiekowi dla celów praktycznych, by sygnalizować, co jest dla niego właściwe, a co szkodliwe.

Wg Kartezjusza działania i doznawania są tą samą rzeczą, która ma te dwie nazwy ze względu na dwie różne osoby, do których można ją odnieść. Kartezjusz redukuje wszelkiego typu a. do przyczynowania sprawczego, które -- w zależności od punktu widzenia -- raz może być pojęte jako bodziec (a.), a raz jako reakcja na bodziec (p.). Zatem a. i p. to nie wewnętrzne stany bytu, lecz reakcje na bodźce zewnętrzne. Są tylko a., nie ma zaś p., czyli stanów doznawania. Dotyczy to zarówno duszy, jak ciała.

N. Malebranche stoi na stanowisku bierności obu substancji ("res cogitans" i "res extensa"). Ciało nie działa na duszę, a dusza nie działa na ciało. Obie substancje, ponieważ są stworzone, podlegają działaniu od zewnątrz. Przyczyną wszelkich działań jest Bóg, a wszystkim bytom pozostaje tylko p. Rzeczy są okazjami działań Boga (okazjonalizm). A. jest formą tworzenia, która jest właściwa tylko Bogu.

Powrót do problematyki a. i tylko a. nastąpił w materialistycznej metafizyce T. Hobbesa. Wg niego istnieją tylko materialne substancje-ciała. A. zostało zredukowane do bodźca i reakcji. W momencie zetknięcia się dwóch ciał, działanie z jednego przechodzi na drugie. P. to tylko inna forma a. Dla B. Spinozy natomiast, który uznał istnienie tylko jednej substancji -- Boga, wszystko co jest, a więc byty duchowe i materialne, jest tylko modusem substancji boskiej. Dusza i ciało nie oddziałują na siebie, lecz działają równolegle (paralelizm), są objawami jednej i tej samej substancji.

G. W. Leibniz, który w ramach swej monadologii przyjął, że mogą istnieć tylko substancje nierozciągłe i niematerialne, wykluczył wszelkie wzajemne oddziaływanie na siebie, a więc a. -- p. Cielesność nie jest substancją, lecz jest postacią, w jakiej monada zjawia się drugiej monadzie. Ciało, jako zjawisko, nie może być ani receptorem działań, ani samo nie może działać. W ten sposób redukuje on a. i p. do czysto zjawiskowej strony rzeczywistości i odrywa je od substancji.

J. Locke i D. Hume odrzucają realność związków przyczynowych, redukując problematykę a. i p. do czysto subiektywnych zjawisk, odczuć, przeżyć, wrażeń, które mają podstawę w intelekcie, ale nie w rzeczy (Locke). Tylko w aktach woli doświadczamy działania siły, co jest czystym złudzeniem. To, czego doświadczamy, to wysiłek, a nie jakaś siła czy działanie (Hume). W miejsce a. i p. pojawi się nowy termin -- "doświadczanie'' czy "odczuwanie''.

Subiektywizm ten zostanie doprowadzony do skrajności w krytycznej filozofii Kanta. Działanie i doznawanie, czyli a. -- p., to czysto subiektywne kategorie porządkowania danych doświadczenia. Wg Kanta rozum jest tym, co wytwarza jedność zjawiska i jakości formy przedmiotów. J. G. Fichte uważa, że jaźń wytwarza same przedmioty, ich treść, i tworzy rzeczywistość. Z tej racji przedmiot i podmiot są tej samej natury. Tej samej natury jest też a. i p.

Wraz z pozytywizmem A. Comte'a i J. Milla powraca interpretacja a. i p. w kategoriach bodźca i reakcji, które są tej samej natury. Z fenomenologią E. Husserla problematyka a. i p. redukowana jest do "stanu rzeczy" danego nam w poznaniu obok danych przedmiotowych. Te właśnie "stany rzeczy'' są nie tylko przedmiotem naszych aktów poznawczych, ale i uczuć oraz pragnień. A. i p. są to "stany'' aktów woli oraz aktów poznania.

Andrzej Maryniarczyk

<--Powrót do haseł